| |
Ostatnie dziesięciolecie charakteryzowało się szybkimi zmianami, porażkami i daleko idącymi restrukturyzacjami. Szwajcaria nie różniła się tu od pozostałej części świata i dotyczy to również Szwajcarskiego Stowarzyszenia MTM oraz doradztwa oferowanego przez SwissMTM AG. Prze całą dekadę, zaś dokładnie przez ostatnie osiem lat, Ferdinand Nadig w swej funkcji prezydenta z powodzeniem sterował stowarzyszeniem w czasach naprawdę ciężkich. Teraz oddaje ster w młodsze ręce. Na czele stoi teraz nowy, lecz doświadczony prezydent, Peter Koch. Na generalnym zebraniu 19. marca został on jednogłośnie wybrany, zaś Ferdinanda Nadiga pożegnano z wielkimi honorami. Pozostanie on ze swym bogatym doświadczeniem, jako członek zarządu stowarzyszenia, nadal obecny na arenie szwajcarskiego MTM. Aby zwiększyć wsparcie dla SwissMTM AG pozyskano także do zespołu „ starego wyjadacza MTM“, Rainera Schosniga, który jako prezes zarządu ma dodać nowych impulsów i nowej perspektywy na obszarze doradztwa.

MTMaktuell
w ramach szwajcarskiej konferencji MTM rozmawiało z dawnymi i nowymi szwajcarskimi reprezentantami na temat przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.
MTMaktuell: Panie Nadig, od wczoraj jest już nowy prezydent Szwajcarskiego Stowarzyszenia MTM. Pan odszedł na dalszy plan. Jeśli spojrzy Pan na osiem lat okresu swojego urzędowania, to nie był to na pewno łatwy czas, lecz jednak pomyślny?
Ferdy Nadig: Proszę pozwolić mi spojrzeć jeszcze bardziej wstecz. Już w 1971 r. w ramach mojej działalności w firmie Zellweger Uster AG zetknąłem się z MTM. Dawny prezes Zarządu Niemieckiego Stowarzyszenia MTM, Carl Becks, był wtedy u nas jako doradca i został praktycznie moim mentorem. Przeszedłem wtedy wszystkie szkolenia MTM aż do Instruktora MTM w Elmshorn i następnie sam zacząłem szkolić. Od 70tych lat jestem, z dłuższą przerwą, w Zarządzie Szwajcarskiego Stowarzyszenia MTM. Przed ośmioma laty przejąłem od Heiniego Glatza stanowisko prezydenta. W naszym charakteryzującym się raczej małymi i średnimi przedsiębiorstwami przemyśle, popularyzacja MTM jest raczej trudna, lecz myślę, ze utrzymaliśmy MTM w Szwajcarii na dobrym poziomie.
MTMaktuell: Wspólnie z Albertem Grossenbacherem wzmocnił Pan pozycję szkolenia EIE (European Industrial Engineer) w Szwajcarii.
Ferdy Nadig: Dokładnie. Albert Grossenbacher skontaktował się wtedy ze mną z zapytaniem, czy nie moglibyśmy w Swissmem-Kaderschule, gdzie działałem przez wiele lat, wprowadzić EIE. Wspaniale się to wtedy sprawdziło i także dalej będzie funkcjonować prawidłowo, tak przynajmniej uważam. Dzięki potencjałowi absolwentów Kaderschule mogliśmy zwerbować wielu uczestników. Jako prezydent zajmowałem się oczywiście intensywnie zarządzaniem stowarzyszenia, koordynowałem szkolenia, pisałem artykuły dla specjalistycznych gazet, wykładałem i prowadziłem oraz moderowałem posiedzenia. W zakresie wykraczającym poza region Szwajcarii reprezentowałem kraj w IMD (International MTM Directorate)i także przez następne dwa lata jako sekretarz generalny w EFPS (European Federation of Productivity Services) będę miał wpływ na zdobywanie członków i popularyzację EIE w Europie. Niezapomniana pozostanie dla mnie nasza organizacja i przeprowadzenie uroczystości 50letniego jubileuszu Szwajcarskiego Stowarzyszenia MTM oraz jubileuszu IMD w 2007 roku w Genf. Na komisji egzaminacyjnej Niemieckiego Stowarzyszenia MTM mogłem zabierać głos jako gość.
Mogłem z pomocą tych wszystkich kontaktów zbudować sobie sieć, która zawsze pomagała mi w zdobywaniu prestiżowych referentów do naszych międzynarodowych przedsięwzięć. Mój otwarty sposób bycia, zbliżanie się do ludzi i czerpanie radości z tych kontaktów, przede wszystkim z młodymi ludźmi, którzy chcieli się zawodowo dokształcać i rozwijać, przynosiło mi zawsze dużo zadowolenia, napędu i motywacji.
MTMaktuell
: Pełnia zadań. Co może Pan ze swojego doświadczenia przekazać swojemu następcy?
Ferdy Nadig: Na początku będę towarzyszyć mu jeszcze przez rok jako członek zarządu i zaznajamiać go ze wszystkimi zadaniami i osobami. Istotna wydaje mi się również współpraca z Niemieckim Stowarzyszeniem MTM, którą odczuwałem zawsze jako pozytywną i wzbogacającą. Wszystkim moim niemieckim przyjaciołom i znajomym z rodziny MTM bardzo dziękuję za ten dobry czas! Mogę wspomnieć też o wspólnych dokumentach, i to zarówno materiałach MTM jak i materiałach EIE, które są pod pieczą Instytutu MTM. Kontakty te Peter Koch powinien dalej rozbudowywać. Życzę mu w tym wszystkiego dobrego i wielu sukcesów. Ja sam cieszę się teraz większą ilością wolnego czasu, w którym będę uprawiał różne dyscypliny sportu, jak jazda na rowerze i fitness i przede wszystkim będę podróżował po naszej pięknej Szwajcarii. W ramach zachowania dobrej sprawności umysłowej będę nadal aktywny jako nauczyciel w Instytucie Kształcenia sfb– od już ponad 35 lat! – oraz dzięki temu będę nadal popularyzować inżynierię przemysłowa w Szwajcarii.
«Jeden czeka, żeby czasy się zmieniły;
inny sam je chwyta i zaczyna działa.»
Dante Alighieri
MTMaktuell: Panie Koch, jest Pan od ostatniego zebrania generalnego nowym członkiem w zarządzie i od razu prezydentem. Jak podejdzie Pan do tego wymagającego zadania?
Peter Koch: Z pewnością interesujące i niezwykłe zadanie, z którego bardzo się cieszę. Jako wcześniejszy pracownik Pana Nadiga już od dość dawna, dokładnie mówiąc od 1982 roku, jestem obeznany z MTM. Dzięki niemu wiele nauczyłem się na temat produkcji i racjonalizacji. Od tamtej pory MTM towarzyszyło mi poprzez całą karierę zawodową.
Wydaje mi się, że w oparciu o już istniejącą podstawę mogę dość dobrze rozpocząć pracę na nowym stanowisku. Znam Ferdinanda Nadiga już od dawna i jestem dobrze zaznajomiony z jego sposobem pracy i postępowania. Jest to zawsze bardzo dobre, gdy można budować na już sprawdzonej podstawie. Poza tym postaram się ukształtować także nowe akcenty. Rozwiązania oprogramowania komputerowego dla obszaru KMU mogą być pomocne także dla naszej gospodarki.
MTMaktuell: Wszystko składa się więc w jedną całość. Jakie przyszłe zadania chce pan realizować w trakcie swojej prezydentury?
Peter Koch: Mamy tu z jednej strony kierownictwo, koordynację i opracowywanie nowych strategii zarządu, które dotyczy też sukcesywnej odnowy ew. odmładzania. Chcemy jeszcze lepiej reprezentować szwajcarską gospodarkę. Z drugiej strony dostrzegam marketing oraz przenikanie rynku, które w ostatnim czasie, ukształtowane przez różnorodne warunki oraz przez kryzys gospodarczy i finansowy, straciło wiele ze swej dynamiki. Nie jest to z pewnością przy strukturze gospodarczej Szwajcarii zupełnie proste.
Wraz z pozyskaniem Pana Schosniga, długoletniego kierownika MTMSoftwarehaus w Dreźnie, myślę, że mamy dobre szanse na przyszłość. Dzięki moim zainteresowaniom sportowym, jazdy na nartach i pływaniu kajakiem, oraz z perspektywy pilota, którym jestem, postrzegam zawodowe sprawy jako sportowe wyzwanie.
MTMaktuell
: Panie Schosnig, zdecydował się Pan wspierać obszary podane przez Pana Kocha swoim doświadczeniem i wiedzą. Jaką ma Pan motywację, aby przy końcu swej kariery zawodowej jeszcze raz rozpoczynać wszystko od nowa?
Rainer Schosnig: Po 24 latach w MTM nie chciałem swoich doświadczeń schować do szafy, lecz udostępnić w postaci sensownego zadania. Wyzwanie też mnie tu oczywiście trochę kusiło. Ze wsparciem Panów, którzy siedzą tu przy stole, możemy wiele zdziałać. Pierwsze sukcesy są już widoczne. Jako prezes Zarządu SwissMTM AG będę również ściśle współpracował z niemiecką organizacją MTM, aby w razie potrzeby otrzymać wsparcie przy projektach. W tym celu przeszkolimy niedługo kolegę ze Szwajcarii. Myślę również, aby po dwóch latach, przekazać odpowiedzialność za biznes operacyjny w ręce następcy. Moje dotychczasowe kontakty biznesowe w Szwajcarii doprowadziły mnie do przekonania, że istnieje tu potencjał. Należy go tylko wyciągnąć na światło dzienne. Cieszę się już z tego i jestem tu nastawiony optymistycznie.
MTMaktuell: Bardzo Panom dziękuję i życzę wielu sukcesów przy Waszych wspólnych wysiłkach podejmowanych dla MTM w pięknej Szwajcarii!

|